Hej. Jak opowiadać o ulubionych seriach, to opowiadam. Seria "Niezgodna" autorstwa Veronicy Roth to jedna z tych które znajdują się w mojej TOP 10 najlepszych. Książka mówi o przygodach Beatrice Prior - szesnastoletniej dziewczynie, o blond włosach, urodzonej w Altruizmie.
Akcja
powieści toczy się w miejscu zbudowanym na ruinach Chicago, które
zostało podzielone na pięć frakcji. Główna bohaterka wraz z Bratem
Calebem muszą przejść test predyspozycji, który powie im do jakiej z
nich pasują najbardziej.
Altruizm - bezinteresowność, dbanie o innych (np.bezfrakcyjnych),
odrzucenie egoizmu i próżności.
Erudycja - inteligencja, wywyższanie się.
Prawość - uczciwość,
mówienie prawdy. Serdeczność - życzliwość, dobroć wobec innych.
Nieustraszoność - odwaga.
Ale czy faktycznie każdy, ma cechy tylko jednej frakcji?
Szesnastolatka
podejmuje trudny wybór na inicjacji. Jej tajemnica może łatwo wyjść na
jaw. Musi zmierzyć się z transferami, oraz ze swoimi lękami. Jeśli
przegra, zostanie uznana za niepasującą do społeczeństwa - bezfrakcyjną.
Jeśli ktoś pozna prawdę - zostanie wyeliminowana.
Pierwszy
raz o tej serii usłyszałam dwa lata temu (jak ten czas szybko leci). I
po obejrzeniu pierwszej części ekranizacji zakochałam się. Następnego
dnia oglądałam ten film jeszcze 3 razy. Łącznie 8 razy w ciągu tygodnia
:D
Moje
nastawienie oczywiście było czymś w rodzaju: "Umrę jak nie przeczytam
książek". I oto w magiczny sposób do biblioteki zamówiono tą serię.
Oczywiście zaklepałam wszystkie części i też szybko się ich "pozbyłam",
bo przeczytałam 3 części w 3 dni. Teraz trochę żałuję, że nie
"delektowałam" się nimi. Później oczywiście "depresja", że ta cudowna
historia się skończyła. Ostatnia moja nadzieja tkwiła w kolejnej części
ekranizacji, która miała mieć premierę za chyba pół roku.
Dziś oczekuję z wielką niecierpliwością na drugą część "Wiernej" (Czy tylko ja nienawidzę dzielenia ostatniej części na dwie?).
Jak podobały mi się poszczególne części tej serii?
Moim
ulubionym filmem zawsze był ten rozpoczynający adaptację, przynajmniej
do czasu zobaczenia pierwszej części "Wiernej". Teraz kocham obie i nie
potrafię wybrać między nimi.
Moją ulubioną książką była "Zbuntowana" i jestem mocno zawiedziona drugim filmem, to tak boli.
Natomiast
- jeśli chodzi o powieść - nie podobała mi się ostatnia. Ogólnie bardzo
nie lubię systemu pisania w pierwszej osobie, która w dodatku cały czas
się zmienia. Czasami trzeba było się wrócić na początek rozdziału i
zobaczyć, kto to mówi. Jednak, tak jak mówię ekranizacja tej części
przewyższyła moje oczekiwania. Trzymam kciuki, aby ostatni film był
różnie dobry, pomimo zmiany reżysera. Chociaż nikt do końca nie wie czy
ostatnia część ujrzy światło dzienne, pogłoski szepcą nawet o...
serialu, a tego moje serce raczej by nie przeżyło.


Ja przy tej serii okropnie się wynudziłam. Pierwsza część była jeszcze w miarę ciekawa, jednak przy czytaniu kontynuacji strasznie się męczyłam. A co do ekranizacji to widziałam jedynie 30 minut Niezgodnej i raczej nie mam zamiaru nadrabiać reszty.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Czytelnicza Eminencja
Tyle już słyszałam o tej serii, a wciąż nie miałam okazji jej przeczytać. Mam jednak mieszane odczucia, więc nie jestem przekonana, czy warto.
OdpowiedzUsuń