Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 28 sierpnia 2016

"Cmętarz Zwieżąt" - Stephena Kinga, czyli mroczne ścieżki Ludow

Hej. Dziś o ważnej dla mnie książce. O jednej z tych, które zmieniają myślenie człowieka.
Stephen King - mistrz horrorów - zaprasza na miłą, spokojną wieś - Ludow. Prowadzi dobrego lekarza i jego piękną żonę, oraz dwójkę ich roześmianych, radosnych dzieci na drewnianą werandę. By tu w nocnym zaciszu wypić wieczorną puszkę piwa, czy lampkę białego, wytrawnego wina u przyjaznego starca i jego żony. A wszystko po to, by zapomnieć o miejskim zgiełku, a przede wszystkim o ruchliwych drogach. Ale czy na pewno? 



Cmętarz Zwieżąt to pierwsza książka Kinga po jaką sięgnęłam. Na pewno nie jest ostatnią. Miesiąc - tyle zajęło mi przeczytanie tej pozycji. Nie dla tego, że było nudna - bo nigdy przenigdy nie! Jednak według mnie to jedna z tych powieści do której trzeba dojrzeć. Należy doświadczyć wielu skrajnych emocji, by to zrozumieć. Szczerze? Gdybym czytała to rok temu, nie zrozumiałabym tej książki w ten sposób jak teraz. Nie poruszyłaby mnie tak bardzo. (Ba! Pewnie w ogóle, nie doczytałabym jej do końca). 

"Bo ziemia serca człowieka jest kamienista. Człowiek hoduje co może i opiekuje się tym. Co kupisz to Twoje, a co Twoje to prędzej czy później do Ciebie wróci." 

I właśnie taka jest ta książka. Szczera, zimna, cuchnąca śmiercią i piękna, ale boli, zwłaszcza, gdy niechcący jednym zdaniem rozdrapie stare rany. Jednak z każdą rozgrzebaną i z gojącą się raną jesteśmy silniejsi. Myślę, że ta lektura uczyniła mnie bardziej odporną. 

Skoro nie wiem co więcej o tym cudzie mogę napisać, powiem tylko krótkie: "Przeczytajcie!"

Nie można mnie kontrolować, czyli seria "Niezgodna"

Hej. Jak opowiadać o ulubionych seriach, to opowiadam. Seria "Niezgodna" autorstwa Veronicy Roth to jedna z tych które znajdują się w mojej TOP 10 najlepszych. Książka mówi o przygodach Beatrice Prior - szesnastoletniej dziewczynie, o blond włosach, urodzonej w Altruizmie. 



Akcja powieści toczy się w miejscu zbudowanym na ruinach Chicago, które zostało podzielone na pięć frakcji. Główna bohaterka wraz z Bratem Calebem muszą przejść test predyspozycji, który powie im do jakiej z nich pasują najbardziej. 

Altruizm - bezinteresowność, dbanie o innych (np.bezfrakcyjnych), odrzucenie egoizmu i próżności.
Erudycja - inteligencja, wywyższanie się. 
Prawość - uczciwość, mówienie prawdy. Serdeczność - życzliwość, dobroć wobec innych. 
Nieustraszoność - odwaga. 


 
Ale czy faktycznie każdy, ma cechy tylko jednej frakcji? 

Szesnastolatka podejmuje trudny wybór na inicjacji. Jej tajemnica może łatwo wyjść na jaw. Musi zmierzyć się z transferami, oraz ze swoimi lękami. Jeśli przegra, zostanie uznana za niepasującą do społeczeństwa - bezfrakcyjną.
Jeśli ktoś pozna prawdę - zostanie wyeliminowana.

Pierwszy raz o tej serii usłyszałam dwa lata temu (jak ten czas szybko leci). I po obejrzeniu pierwszej części ekranizacji zakochałam się. Następnego dnia oglądałam ten film jeszcze 3 razy. Łącznie 8 razy w ciągu tygodnia :D 


Moje nastawienie oczywiście było czymś w rodzaju: "Umrę jak nie przeczytam książek". I oto w magiczny sposób do biblioteki zamówiono tą serię. Oczywiście zaklepałam wszystkie części i też szybko się ich "pozbyłam", bo przeczytałam 3 części w 3 dni. Teraz trochę żałuję, że nie "delektowałam" się nimi. Później oczywiście "depresja", że ta cudowna historia się skończyła. Ostatnia moja nadzieja tkwiła w kolejnej części ekranizacji, która miała mieć premierę za chyba pół roku. 
Dziś oczekuję z wielką niecierpliwością na drugą część "Wiernej" (Czy tylko ja nienawidzę dzielenia ostatniej części na dwie?). 

Jak podobały mi się poszczególne części tej serii?

Moim ulubionym filmem zawsze był ten rozpoczynający adaptację, przynajmniej do czasu zobaczenia pierwszej części "Wiernej". Teraz kocham obie i nie potrafię wybrać między nimi.



Moją ulubioną książką była "Zbuntowana" i jestem mocno zawiedziona drugim filmem, to tak boli.



Natomiast - jeśli chodzi o powieść - nie podobała mi się ostatnia. Ogólnie bardzo nie lubię systemu pisania w pierwszej osobie, która w dodatku cały czas się zmienia. Czasami trzeba było się wrócić na początek rozdziału i zobaczyć, kto to mówi. Jednak, tak jak mówię ekranizacja tej części przewyższyła moje oczekiwania. Trzymam kciuki, aby ostatni film był różnie dobry, pomimo zmiany reżysera. Chociaż nikt do końca nie wie czy ostatnia część ujrzy światło dzienne, pogłoski szepcą nawet o... serialu, a tego moje serce raczej by nie przeżyło.

Do następnego!

niedziela, 14 sierpnia 2016

Harry Potter TAG

Hej. Na dziś - związku z tym, że 31 lipca miała premierę kolejna część przygód sławnego czarodzieja (a oficjalna polska premiera będzie 22 października) - miałam w planach recenzję serii Harry Potter. Po dłuższym zastanowieniu się stwierdziłam, że Harry'ego zna prawie każdy. Więc, zamiast recenzji przychodzę do Was z "Harry Potter TAG". Zapraszam do czytania:



1.Ulubiona książka.

Moją ulubioną jest część siódma, czyli Insygnia Śmierci. Według mnie to najbardziej wzruszająca książka, nasiąknięta różnymi emocjami do granic możliwości. Z jednej strony pojawia się rozpacz i smutek po stracie przyjaciół i wszystkich tych osób, które oddały życie w walce o Hogwart i o bezpieczny świat. Z drugiej strony zawiera radosne, piękne chwile, bo przecież wszystko szczęśliwie się skończyło. Ta część ma w sobie chyba najwięcej takich momentów, z którymi ludzie z całego świata zmierzają się w każdej chwili. Jeśli jest ktoś kto potrafi w bardzo piękny i wzruszający sposób pokazać śmierć to właśnie J.K. Rowling.

2. Ulubiony film.

Zawsze jak słyszę "Harry Potter" mam przed oczami obraz, kiedy jako może 7,8-latka wraz z bratem oglądałam letni maraton HP w telewizji i widzę zdania napisane krwią na ścianie. O ile pamiętam zekranizowanych wtedy było może 5 części, ale żadna z nich nie dorównywała Komnacie Tajemnic (dopóki nie wyszła przewspaniała Insygnia Śmierci). Jednak do do drugiej części mam największy sentyment i do niej wracam najchętniej.

3.Najmniej ulubiona książka.

Nigdy nie przepadałam za Czarą Ognia. Nie wiem dlaczego, więc proszę nie bijcie mnie za to :D

4. Najmniej ulubiony film.

Pomimo tego, że Komnata Tajemnic to bardzo ważna część dla każdego miłośnika Harry'ego Pottera. Jest to całe wprowadzenie do świata magii itd. Ale uważam ją za najsłabszą i ciut nudną, dlatego niezbyt ją lubię.

5. Części książek/filmów przy których płakałaś?

Płakałam przy ostatniej części w książce i w filmie, w tych samych miejscach, czyli w dwóch najpiękniejszych scenach. Pierwsza to oczywiście śmierć Zgredka. Akt prawdziwej przyjaźni, oddania. Zgredek to wspaniała postać. Zawsze stoi w cieniu. Poznajemy go jako takiego psotnika, ale do ostatniej chwili wbrew zasadom walczy w obronie tych, którzy są dobrzy.

Druga scena to moment w którym Voldemort daję Harry'emu ultimatum i każe mu iść do Zakazanego Lasu. Harry otwiera Złotego Znicza, w którym jest Kamień Wskrzeszenia. Wtedy pokazują mu się wszyscy bliscy, którzy umarli, żaby on mógł żyć. To właśnie wtedy padają najpiękniejsze słowa:
"-Czy to boli?
-Ale co?
-Umieranie."

6. Ulubiona postać.

Luna Lovegood. Ma fajny charakter. Cicha, skryta, uprzejma i tajemnicza. Zawsze wierna przyjaciołom i mimo wszystko zawsze chodzi uśmiechnięta. W każdej sytuacji widzi pozytywne rzeczy, wierzy, że nic nie dzieje się przez przypadek. Jest taka wieczną marzycielką. Lubię ją ponieważ, w pewnym sensie przypomina mi siebie. Wprowadza wyjątkowy klimat do filmu i książki.

7. Jaki byłby Twój patronus?

Myślę, że patrunus czarodzieja ma jakąś głębszą symbolikę. Ja kocham samoloty, więc może byłoby to coś na jego wzór. Jakiś ptak. Może koliber?

8. Jakbyś mogła mieć Czarną Różdżkę, Kamień Wskrzeszenia lub Pelerynę Niewidkę to co byś wybrała?

Czarną Różdżkę. Co prawda budzi ona lęk, jednak jeśli użyje się ją z rozwagą, mogłaby uczynić dużo dobra na świecie. Przecież właścicielem owej różdżki był sam Albus Dumbledore, czyli to doskonały przykład, że można z nią zrobić wiele pożytku.

9. W jakim byłabyś domu?

Zawsze chciałam być w Ravenclave. Bardzo mnie intryguje ta historia z zagubionym diademem Roweny. Ten dom posiadał taki tajemniczy obłok wokół siebie. Do Ravenclavu należeli mądrzy czarodzieje. I oczywiście to dom Luny :D

10. Jakbyś mogła spotkać się z dowolną osobą z obsady filmowej, kto by to był?

Chciałabym się spotkać ze wszystkimi, szczególnie z główną trójką. Ale jeśli mam się widzieć tylko z jedną osobą to wybieram Evelyn Lynn.

11. Czy grałaś w gry komputerowe?

Tylko w Kamień Filozoficzny, ale nieszczególnie przypadł mi do gustu.

12. Na jakiej pozycji w drużynie Quidditcha byś grała?

Z moją niezdarnością każdy krok jest niebezpieczny, a co dopiero gra w Quidditcha, ale chciałabym być pałkarzem.

13. Ulubiony Weasley.

Fred i George. Bo kto nie kocha ich żartów?

14. Ulubiona postać żeńska.

Skoro moją ulubioną postacią w całej serii jest Luna, to do tego pytania wybrałam kogoś innego. Postać która jest wspaniała i jest nią profesor Minerwa McGonagall. (Nie bez powodu nazwałam tak swoją kotkę) :D

15. Ulubiona postać męska.

Czy Zgredek zalicza się do tej kategorii?

16. Ulubiony czarny charakter.

Bez dwóch zdań jest to pani, za którą poszłabym wszędzie (oczywiście jakbym była "tą złą"), czyli przepiękna i cudowna Bellatrix Lestrange.

17. Ulubiony profesor.

Oczywiście, że profesor Dumbledore. Kocham każde zdanie jakie on wypowiada. Znam ich dużo na pamięć i nie wyobrażam sobie przygód Harry'ego Pottera bez tej postaci.

18. Coś, co nie było pokazane w filmie (scena, osoba), a co powinno się w nim znaleźć?

Historia rodziny Riddle'ów powinna być dokładniej pokazana, ponieważ w książce wydała mi się na prawdę ciekawa i trochę mnie zdziwiła. Chętnie bym to zobaczyła w filmie.

19. Gdybyś mogła wybrać jedną część, która zostanie nakręcona ponownie, to która by to była?

Pierwsza. Po zekranizowaniu wszystkich części stwierdzam, że jest ona najsłabsza.

20. Do którego domu przydzieliła Cię Tiara na Pottermore?

Do Slytherinu, którego nie lubię.
(Ogólnie zauważyłam, że za zawsze przydzielają mnie tam gdzie nie chcę np. robiłam kiedyś quiz o "Niezgodnej" i wypadło mi, że jestem z Erudycji, której nie lubię.)

21. Który przedmiot najbardziej by Ci się spodobał?

Starożytne runy albo Transmutacja, albo Zielarstwo, nie mogę się zdecydować.

22. Którego zaklęcia chciałabyś się koniecznie nauczyć?

Zaklęcia Patrunusa. Definitywnie Dementorzy byli najstraszniejszymi "osobami" w Harry'm Potterze.

23. Które zwierzątko wziąłbyś ze sobą do Hogwartu?

Wzięłabym mojego kochanego pieska, ale nie kojarzę, by ktokolwiek w Hogwarcie miał psa, więc może sowę?

24. Z jaką postacią z Hogwartu zaprzyjaźniłbyś się najszybciej?

Albo z Luną, bo jak już wspominałam mamy podobne charaktery, albo ze Zgredkiem.

25. Jeśli mogłabyś zmienić coś w obojętnie której części, co by to było (wydarzenie, postać itp.)

Jak chyba każdy fan Harry'ego Pottera jedną z rzeczy, które na pewno chciałabym zmienić byłaby śmierć tych wszystkich wspaniałych bohaterów.

26. Ulubiony Huncwot.

Nie wiem czemu, ale Remus Lupin.

27. Jeśli mogłabyś wskrzesić jednego bohatera, który by to był?

Jeśli mogłabym wskrzesić któregoś bohatera byłby to Albus Dumbledore. Chciałabym zobaczyć jego minę jak ginie Voldemort, jak Harry niszczy czarną różdżkę, jak widzi dzieci Harry'ego i Ginni jedzących na uczcie w Hogwarcie.

28. Insygnia Śmierci czy Horkruksy?

Podobało mi się wspomnienie rozmowy profesora Slughorna z Tommem Riddle'm o Horkruksach. Rozszczepianie duszy wydaje się ciekawe mimo tego, że okrutne. Jeśli chodzi o Insygnia to na pewno dowiedzieliśmy się więcej na ten temat. Dla mnie Horkruksy są bardzo interesujące, ale przez moją miłość do "Opowieści O Trzech Braciach" wybieram Insygnia.

29. Czy podobało Ci się zakończenie serii?

Tak, choć było wiele rzeczy, które myślałam, że będą wyglądać inaczej. Myślałam (pewnie jak większość z nas), że Harry będzie z Hermioną. Koniec końców, nie  wyobrażam sobie innego zakończenia.

30. Ile dla Ciebie znaczy Harry Potter?

Cóż, Harry Potter znaczy dla mnie bardzo wiele. Zaszczepił we mnie zamiłowanie do świata magii i fantastyki. Przy nim poznawałam nowe sytuacje życiowe. Zaczęłam czytać więcej książek. Rozbudziłam swoją wyobraźnię. Zaczęłam pisać opowiadania. Traktuję J.K. Rowling jako wzór do naśladowania. Myślę, że każdy się ze mną zgodni, że ten świat wykreowany przez nią jest niesamowity i niepowtarzalny. Chciałabym móc co roku czytać/oglądać Harry'ego jakbym się z nim spotkała po raz pierwszy, jakbym nadal była dzieckiem.


To już wszystkie pytania z tego TAGu, oczywiście jak ktoś ma ochotę to zachęcam do zrobienia go na swoim blogu. Do następnego posta...

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

POCZUJ LATO BOOK TAG

Hej. Choć jesteśmy już poza połową wakacji, przygotowałam dla Was dziś "Poczuj Lato Book Tag", jeśli jesteście ciekawi moich odpowiedzi zapraszam do czytania.


1. Książka lub seria, którą chcesz przeczytać w wakacje.

 
Całe wakacje zamierzam spędzić z Stephenem Kingiem. Czuję się okropnie z tym, że nie przeczytałam jeszcze żadnej jego powieści. Teraz jestem w trakcie książki "Cmętarz Zwieżąt". Z resztą pogoda, jaka była w lipcu bardzo sprzyjała czytaniu horrorów.


 
2. Książka z żółtą lub niebieską okładką.
 

Książka z żółto-niebieską okładką, (no dobra może bardziej pomarańczowo-niebieską, ale nie psujmy tej pięknej chwili) czyli "Oddam Ci Słońce" Jandy Nelson, którą swoją drogą muszę przeczytać, bo jeszcze tego nie zrobiłam.


 
3. Plażowy must have.
 

Książka z lekką fabułą, ale z nutką fantasy (bo jakby inaczej), czyli "Larista" autorstwa Melissy Darwood, którą czytałam w zeszłe lato.


 
4. Książka z okładką, która kojarzy ci się z wakacjami.

Zdecydowanie jest to trylogia "Delirium" Lauren Oliver. Okładka być może nie ma żadnego związku z wakacjami, ale zawsze, gdy tylko słyszę ten tytuł, lub gdy widzę tę okładkę, przypomina mi się zeszłoroczne lato spędzone właśnie z tą historią, na trawie w piękny słoneczny dzień, z mrożonym koktajlem i moją małą kicią, która co chwilę przewracała mi strony.


5. Powieść, która wywołała u ciebie słoneczny uśmiech.

Definitywnie seria "Lux" Jennifer L. Armentrout. Co prawda czytanie tych książek w autobusie podczas jazdy do szkoły, czy z powrotem nie jest zbyt dobrym pomysłem (Deamon i jego cudowne żarciki, musisz powstrzymywać śmiech, a ludzie i tak się na Ciebie dziwnie patrzą). Ale to właśnie przez tą serię będę mieć kiedyś ogromne zmarszczki. A do tego najlepsze są teksty, które cięgle słyszałam od mojej mamy, czyli: "Co się tak szczerzysz do tego telefonu?" (tak, niestety musiałam się zadowolić ebookiem :/)



6. Książka, przez którą wylałeś morze łez.

Są tylko dwie książki przy których płakałam (możliwe, że o jakiejś zapomniałam) i są to: siódma część Harry'ego Pottera, czyli "Insygnia Śmierci" i ostatnia część trylogii "Więzień Labiryntu", czyli "Lek Na Śmierć", którego koniec (mimo spojlerów) rozbił mnie na kawałeczki. I pomimo ogromnej miłości do Harry'ego, to z bohaterami powieści Jamesa Dashnera bardziej się zżyłam i to On doprowadził mnie do prawdziwego wodospadu łez.



7. Najlepsza impreza w książce, czyli taka, w której chciałbyś uczestniczyć.

Długo myślałam nad odpowiedzią na to pytanie. Ale impreza w której chciałabym wziąć udział jest to przyjęcie z okazji urodzin Bilba Bagginsa w trylogii "Władca Pierścieni". Kocham sztuczne ognie i to głównie one przekonały mnie do tej imprezy (kto by nie chciał oglądać pokazów fajerwerków prowadzonych przez Gandalfa?).

 


 To już wszystkie pytania. Oczywiście zachęcam wszystkich do wykonania tego tagu. Do następnego posta.