Hejka. Po dłuuuższej przerwie zapraszam na aktualizacje moich wrażeń co do Zmierzchu.
Kilka postów temu pisałam, że udało mi się oglądnąć wszystkie filmy. Dziś mogę się pochwalić, że właśnie kończę czytać ostatnią część. Szczerze? Co to tej serii mam mieszane odczucia. Fabuła wydaje się być całkiem fajna. Opisy - których niestety jest niewiele - miło się czyta. Ale dialogi? O zgrozo! Kto pisał dialogi? Czy tylko mi się wydaje, że są strasznie sztywne? Szkoda, bo Mayer miała naprawdę dobry pomysł, który zyskał wielu fanów. Moim zdaniem mógł zyskać jeszcze więcej, gdyby nie te bezbarwne rozmowy.
Podsumowując:
Fabuła: Tak
Opisy: Tak
Dialogi: NIE
Czy sięgnę po tą książkę ponownie? Raczej nie. Z dwoma ostatnimi częściami męczyłam się, byle tylko przeczytać. Więc nigdy więcej. A film? Cóż, mimo, że nie lubię grających tam aktorów to może go jeszcze obejrzę.
Do następnej notki! Pa!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz